Nazywam się Zofia Mikuła (Sofim) - urodziłam się w Pruszkowie w dniu 4 czerwca, roku... czy to ważne...

Obecnie mieszkam w Warszawie. Pracuję w Ośrodku Wychowawczym dla dziewcząt. Należę do SAP, RSTK. Jestem członkiem redakcji pisma społeczno – kulturalnego "Własnym Głosem".

Publikacje: m.in. Angora, Kozirynek, Znaj oraz liczne antologie i almanachy.

W 2008 roku ukazała się moja książka poetycka "Kuriozalnie z szypułkami".

Moją planetą jest Merkury, a żywiołem powietrze. Przyszłam na świat pod znakiem Bliźniąt, o którym gwiazdy mówią:

Znak Bliźniąt jest to pierwszy znak w trygonie powietrza. „Podmuch” wnętrza Bliźniąt jest wyrazem racjonalnego, intelektualnego wymiaru umysłu, skłonnego do analizy i syntezy faktów. Bliźnięta to wiatr, niczym Mistral, czasem nawet huragan, orzeźwiający, pobudzający, wpadający w każdy zakamarek. Bliźnięta na tle ludzkości są jak barwne motyle, wszechstronne, komunikatywne, ciekawe świata i ludzi. Rani czasem ich powierzchowność, rozproszenie, zmienność. Bliźnięta mają w sobie pierwiastek genialności.
Są obdarzeni ogromną wyobraźnią i kreatywnością. Tak wiele potrafią zrozumieć i wyrazić, jednym słowem są w stanie zainspirować i zagrzać do działania. Ich największą siłą jest siła ich umysłów.

Cóż…
gdybym potrafiła wykorzystać wszystkie cechy przypisywane mojemu znakowi zodiaku, byłabym geniuszem...

Sofim

środa, 1 grudnia 2010

ZBIGNIEW JERZYNA

29 listopada 2010 r. o godz. 9.10 zmarł wybitny polski poeta i eseista, członek Związku Literatów Polskich - ZBIGNIEW JERZYNA za http://www.literaci.eu/


Zbyszku, wiem że bardzo lubiłeś ten swój wiersz, ja też...


Ballada o Łazarzu

Gdy umarł Łazarz pierwszy raz
Kamień mu zamknął życia drogę
Po sądny dzień miał trwać ten głaz
Po dzień spotkania z samym Bogiem

Mrok Łazarzowi zajrzał w twarz
I obraz błedów w puste oczy
I nikt nie wierzył nawet w snach
Że kamień z grobu się potoczy

Ciemnością duszy był ten grób
Świata całego pogrzebaniem
A jest największą z ludzkich prób
Gdy świat w człowieku zmartwychwstanie

Wśród bliskich rozpacz swoją śni
Łazarz jak noc w ramionach krzyża
I tylko Maria poprzez łzy
Widzi jak światło się przybliża

I Pan przychodzi w blasku dnia
I grób otwiera mocą wiary
I każe łazarzowi wstać
I każe iść mu w stronę Marii

Słoneczny pewno był to dzień
Jak to biblijna wieść podaje
W otchłanie grobu wpełznął cień
Bo się przez miłość zmartwychwstaje

0 komentarze: